Przepraszam za drobne opóźnienia, ale... natłok obowiązków... sami rozumiecie. :c

wtorek, 14 lutego 2017

Ideał tkwi w szczegółach - zestawienie książkowych amantów stworzonych dla mnie

UWAGA, anegdotka! W przedszkolu uwielbiałam bawić się z koleżankami w czarodziejki Winx, które ratują świat przed złymi bandziorami i czarnymi mocami. Choć nie byłam wtedy tego w pełni świadoma, najchętniej odgrywałam rolę... (moment na znalezienie w internecie imienia owej bohaterki :D).. Bloom, zawsze porywaną przez wspomnianych już złoczyńców, na których posadę udawało nam się angażować chłopców. Następnie, w zależności od koncepcji kreujących się w głowach 5,6-latek zjawiały się moje przyjaciółki-wróżki bądź wybawiciel w postaci chłopaka z... Czerwonej Fontanny (kto nabierał się na takie nazwy?!). Prawdopodobnie wtedy, ja, jako jedna z najbardziej żądnych przygód, miałam po prostu ochotę na nieco więcej "adrenaliny" od pozostałych dziewczyn, którym wystarczały przemiany i "latanie" po drabinkach. Ale z perspektywy tych kilkunastu lat... wiem, że po prostu lubiłam być w centrum zainteresowania kolegów. I ani trochę się to nie zmieniło.

Z tą różnicą, że dzisiaj mogę wcielać się w dziesiątki innych, mniej lub bardziej magicznych ról i mieć do dyspozycji wszelkie możliwe typy kumpli, chłopaków, adoratorów. Brzmi kusząco, choć ciut... perfidnie? A jednak, skoro już mogę przebierać w środkach, którego "kolegę" dobrałabym sobie do pary, jeśli chodzi o postaci książkowe?
Skorzystam z tegoż średniowiecznego święta jakim są Walentynki, by przybliżyć Wam zestawienie moich książkowych amantów. Zapraszam na małego posta z dużym przymrużeniem oka!