Przepraszam za drobne opóźnienia, ale... natłok obowiązków... sami rozumiecie. :c

środa, 17 sierpnia 2016

Dystopie, utopie, antyutopie - co jest czym? + obalenie z tronu "Igrzysk śmierci"!

Dys-, anty- czy u-? Nie, wcale nie gram w Scrabble! (Odnoszę wrażenie, że do tej pory nie znam wszystkich zasad rządzących tą grą. :c). Podejmę trud i wdrażając się w nieuchronnie zbliżające, czyhające i czające się na biednych uczniaków szkolnictwo, nauczę się czegoś nowego. Brzmi strasznie, ale gwarantuję, że część teoretyczna zostanie lekko muśnięta, aby nie zawracać sobie głowy niepotrzebnym skupiskiem danych, jakie będziemy mieli fundowane przez najbliższe 10 miesięcy. Później zaprezentuję również ciąg chronologiczny wydawania na świat najbardziej popularnych wśród nastolatków powieści. Ciekawy od czego zaczęła się moda na dystopie? 


Przyznaję bez bicia, że do pory, w której podjęłam się znalezienia na potrzeby posta, znaczenia słów utopia, dystopia i antyutopia, sama nie byłam pewna, co one do końca znaczą. Albo dokładniej mówiąc: jaka jest różnica pomiędzy dwoma ostatnimi. Fakt faktem, że zdarzało mi się traktować je jako synonimy, ale czułam (kobieca intuicja NIGDY nie zawodzi!) drobną różnicę. Niestety nie wiedziałam jeszcze jaką. 

Z utopią sprawa jest najprostsza. Słownik języka polskiego PWN prezentuje nam takie znaczenia:
Jednym słowem: idealny model społeczeństwa szczęśliwego, który UWAGA! nie jest prawdopodobny. Przykład? Świat bez zła - coś, co brzmi przepięknie, ciut sloganowo, ale zdecydowanie wspaniale. Aż przykro się robi, że nikt z przeszłej, teraźniejszej i przyszłej ludzkości owej zmiany w społeczeństwie nie zazna. Trudno, trzeba sobie radzić inaczej (proponuję zacząć od uśmiechu!).

Wejdźmy jednak schodek wyżej po drabince do wiedzy. A tu czekają na nas kolejne terminy: dystopia i antyutopia. Z polskiego, z książek bądź dzięki skomplikowanej pracy intuicji (ale ciężko muszą mieć w takim razie mężczyźni!) wiemy, że słowa te niosą za sobą definicję przeciwną. Ja skłoniłabym się też ku stwierdzeniu, że przedrostek anty- wskazywałby na bardziej bezpośrednie przeciwieństwo utopii. Ale czy mam rację? Znów zerknijmy na stronę słownika PWNu (bardzo przydatne źródło!):


Czasem mam wrażenie, że na wakacjach razem ze mną baluje połowa mózgu, a na barkach drugiej spoczywa myślenie za cały mój umysł. Czytam, czytam i dopiero za trzecim razem ludziki w głowie idą do kontaktu włączyć żaróweczkę. 

Fakt nr 1:
Dystopia to NIE TO SAMO, co antyutopia.
Jasno wynika to z drugiego akapitu tekstu. Ale mamy tam też coś jeszcze: wyjaśnienie znaczenia wyrazów (na kolorowo). Po jednej stronie pojawia się "wyprowadzenie z utopijnych przesłanek", a z drugiej "logicznie uzasadniona, dość prawdopodobna wizja przyszłej egzystencji człowieka". Wydaje mi się, że to już wyjaśnia sprawę. 
Antyutopia to pokazanie drugiego dna utopii. Właśnie w tego typu utworze autor uzmysławia, że zasady, które panują w społeczeństwie utopijnym mogą wprowadzać jedynie złudne wrażenie sprawiedliwych, szczęśliwych porządków i to, co wydawało się być ideałem stanie się jego przeciwieństwem. Oczywistym przykładem jest "Rok 1984" George'a Orwella, w którym pisarz ukazuje złudną perfekcyjną organizację systemów totalitarnych, zwłaszcza stalinizmu.
Dystopia, z kolei, chociaż również pokazuje negatywny, nieszczęśliwy model społeczności to ma inną bazę, odmienne podłoże: logiczne wnioski wyciągane np. z życia ówczesnych autorowi ludzi. Odnalezienie konkretnych tytułów, zwłaszcza w literaturze młodzieżowej, to jeszcze prostsza sprawa. Państwo Panem odbudowane na zgliszczach Ameryki Północnej po serii katastrof naturalnych. (Igrzyska śmierci). Spalona przez Pożogę i wysuszona z powodu nowego surowego klimatu, Ziemia penetrowana przez ludzi zarażonych Pożogą. (Więzień labiryntu). To właśnie wszystko dystopie. 

Rzecz jasna na dwóch się nie kończy - raczej dopiero zaczyna. Tylko właściwie: od której się zaczęła ta nietypowa moda? 

Veronica Roth - Niezgodna - 28 lutego 2012r.
Lauren Oliver - Delirium - 7 lutego 2012r.
Suzanne Collins - Igrzyska śmierci - 14 września 2008r.
James Dashner - Więzień labiryntu - 6 października 2009r.
Joelle Charbonneau - Testy - 4 czerwca 2013r.
Tahereh Mafi - Dotyk Julii - 15 listopada 2011r.
Kiera Cass - Rywalki - 24 kwietnia 2012r.
Lois Lowry - Dawca - 24 stycznia 2006r.
Alexandra Bracken - Mroczne umysły - 18 grudnia 2012r.

Segregujemy chronologicznie?
Różnych rzeczy bym się spodziewała i zrobiłyby na mnie minimalne wrażenie, ale to? "Dawca" z 2006 roku? A ja zawsze broniłam "Igrzysk", i proszę, co mi z tego przyszło? Ponadto, ciekawa jestem, co wywołało taki wysyp w 2012.. Może pisarze chcieli ujrzeć swoje dzieła w księgarniach przed końcem świata? 

***

Mieliście takie podejrzenia co do wydawania poszczególnych dystopii? A może znacie jeszcze inne? (Co do tego nie mam wątpliwości!). Wiedzieliście o różnicy między dystopią a antyutopią? (Jeśli gdzieś się zaplątałam, to poprawcie mnie koniecznie!). Podoba Wam się taki pomysł na post? Piszcie! :)