Przepraszam za drobne opóźnienia, ale... natłok obowiązków... sami rozumiecie. :c

wtorek, 22 marca 2016

Wiosenny TAG inny niż wszystkie

Witajcie!

Przez tydzień na blogu nie pojawiały się żadne posty, gdyż musiałam nadrobić sporo szkolnych zaległości, ale po przerwie powracam.. z TAGiem. Tym razem zabawa związana z piękną porą roku, która właśnie nas odwiedziła. Wczoraj świętowaliśmy pierwszy dzień wiosny, a zatem nic nie stoi na przeszkodzie, aby przedłużyć powitanie królowej przyrody budzącej się do życia o jeszcze jeden dzień. Aby pytania nie były ot takie zwyczajne i pospolite, postanowiłam wykorzystać przy ich pisaniu słowa znanej piosenki z dzieciństwa. (Potraktujcie cały post z wieeeelkim przymrużeniem oka :D). Na pewno jest wśród Was kilka osób, które śpiewały w przedszkolu o wysokiej sośnie i maszerującej wiośnie. Przekonajmy się, jak dobrze pamiętacie słowa tego przeboju! (I czy w ogóle go znacie :D). 


Klasyka polskiej muzyki rozrywkowej :D 

Zachęcam do lektury moich odpowiedzi na pytania, a także do obejrzenia zdjęć, które zdążyłam wykonać na pierwszych wiosennych spacerach. 

Tam daleko gdzie wysoka sosna, maszeruje drogą mała wiosna.
Książka z motywem drogi, długiej podróży.

Pierwszym przykładem, który od razu wpada mi do głowy to "Hobbit, czyli tam i z powrotem" Tolkiena - miałam okazję omawiać go w szkole jako lekturę gimnazjalną. Chociaż nie pamiętam jej treści już zbyt dobrze (nawet najlepsza pamięć ma swoje granice :|), wędrówkę głównego bohatera z krasnoludami trudno byłoby zapomnieć. Aż wstyd się tylko przyznać, że nie sięgnęłam jeszcze po film, przyjęty ze sporym zainteresowaniem wśród widzów z całego świata. Wszystko jeszcze przede mną!




Ma spódniczkę mini, sznurowane butki, i jeden warkoczyk krótki.
Okładka, na której znajduje się droga, jej symbole, postać lub atrybut wędrowca (np. buty, plecak).

Moment, w którym niechętnie wstaję od biurka i zaczynam przeglądać posiadane przeze mnie okładki (:D). Chociaż nie mam zbyt szerokiego wyboru, zdecyduję się na "Drogę pod pękniętym niebem" Marcina Mortki, która nawet w tytule zawiera nawiązanie do wędrówki. A okładka, utrzymana w ślicznym, błękitnym odcieniu, również w elementy motywu drogi została zaopatrzona: białą wycinankę z samochodem jadącym po drodze prosto w stronę pazurów groźnego potwora. Cóż, nikt nie mówił o szczęśliwym zakończeniu podróży.



Maszeruje wiosna, a ptaki wokoło lecą i świergoczą, głośno i wesoło.
Historia, w której pojawiają się dowolne, FRUWAJĄCE, żywe istotki.

Nie ma to jak specjalnie wymyślić taką kategorię, z którą nie przyjdzie się zbytnio namęczyć. Chociaż w sumie nawet czytałam powieść z ptasimi elementami: "Królestwo łabędzi" Zoe Marriott - można by powiedzieć, że łabędzie grają w tej magicznej opowieści wręcz pierwszoplanową rolę. Nawet jeśli pojawiają się dopiero w drugiej części książki. (Polecam wszystkim fanom Andersena i klasycznych baśni!)





Maszeruje wiosna, w ręku trzyma kwiat. Gdy go w górę wznosi, zielenieje świat !
Okładka zawierająca ilustrację z kwiatami, roślinami.

Kolejny rzut oka na prywatną galerię okładkową. Poradnik małego florysty raczej się nie liczy, tak? (:c). O! W takim razie, w formie zastępstwa zaproponuję powieść Ann Brashares pt. "Trzy wierzby". Za nic nie pamiętam szczegółów z treści tej pozycji - wiem jedynie, że opowiada ona o trzech przyjaciółkach, dzieląc rozdziały na narrację z perspektywy każdej bohaterki. Prosta historia na jeden wieczór. Ale drzewko na okładce jest, zatem możemy odhaczyć.



Wiosno, wiosno, nie zapomnij o nas. Każda trawka chce być już zielona.
Okładka w dowolnym odcieniu zieleni.


To chyba najprostszy punkt z całego TAGu: tak się składa, że okładek w barwie młodziutkiej trawy mam co nie miara. Dajmy na to: czwarty tom "Klątwy Tygrysa: Przeznaczenie" z finałem historii Kelsea i dwóch przystojnych tygrysów, stworzony przez Colleen Houck. Nawet jeśli ponad trzy czwarte czytelniczego społeczeństwa jest zdecydowanymi przeciwnikami tej serii, ja dalej będę trzymać się swojego zdania: uwielbiam te powieści i mogłabym je czytać bez końca. A okładki, również ta nasza zielona, to jedynie kolejny czynnik zachęcający do sięgnięcia po lektury.



Gdybyś zapomniała, inną drogą poszła, zima by została mroźna.
Historia, w której zima daje się bohaterom we znaki.

Teoretycznie mogłabym ułożyć polecenie "Historia, w której akcja dzieje się w zimie", ale kto lubi proste kategorie? Co z tego, że najprawdopodobniej na świecie istnieje jedynie niewielki odsetek tytułów pasujących do pytania. Grunt to przekopać do niego pokłady pamięci i książek. Tak oto wpada na myśl zdecydowany klasyk: "Opowieści z Narni. Lew, czarownica i stara szafa" C.S.Lewisa. Nawet nie trzeba zbytnio naciągać faktów: mieszkańcom magicznej krainy zdecydowanie mróz i śnieg przeszkadzają, gdyż nie bez powodu pragną walczyć z Białą Czarownicą o odzyskanie lata, angażując w to niełatwe zadanie czwórkę rodzeństwa z drugiej strony szafy.


***
Chwilka przerwy w postaci pierwszych wiosennych kadrów... :)




***

Podobał Wam się TAG? Macie pomysły na inne tytuły pasujące do poszczególnych akapitów? A może znacie inne piosenki o wiośnie? Piszcie! :)