Przepraszam za drobne opóźnienia, ale... natłok obowiązków... sami rozumiecie. :c

piątek, 1 stycznia 2016

Operację "2016" czas zacząć!

Witajcie!

Co prawda, podsumowanie powinno się zazwyczaj przeprowadzać w ostatni dzień, aniżeli w pierwszy, ale z drugiej strony.. lepiej dzisiaj niż za tydzień, prawda? ((Logika Limo :|). 

2015 rok na pewno mogę uznać za okres sporych zmian w moim życiu. Założyłam bloga. W sumie to jeszcze żadne osiągnięcie, gdyż blogów to ja miałam całe mnóstwo. Za sukces można uznać jego trwałość: od 23 marca minęło już.. ohoho! 9 miesięcy. Wiem, że moi koledzy, koleżanki po fachu świętowali już swoje pierwsze, drugie i trzecie rocznice.. Ale te 9 miesięcy są dla mnie ważne jeszcze z innego powodu niż sama cyfra: systematyczność. Dla niektórych może to być cecha naturalna i tak oczywista jak słońce na niebie. W moim przypadku, 2-3 tygodnie to było maksimum. Próbowałam różne kierunki obrać jeśli chodzi o tematykę bloga, aby sama siebie zaciekawić poruszanymi wątkami i chcieć ciągnąć to dalej. Zwyciężyły książki. Właśnie z tego powodu, mam nadzieję, że będę się ich trzymać jak najdłużej. Bo czuję, że warto

Tyle z historii mojego życia. Przejdźmy może do konkretów, bo to one stanowią sedno.


Trochę statystyk

  • Od 23 marca zrecenzowałam 35 książek. Przeczytałam o kilka więcej, będzie około 40. Gdybym postarała się bardziej, liczyłabym teraz tytuły w setkach, ale ta czterdziestka to przecież i tak więcej niż "statystyczny Polak" zatem nie pozostaje mi nic innego, jak się cieszyć z sukcesu. (:D).


Posty o wszystkich książkach znajdziecie tutaj: 


  • Od 23 marca, mój blog został wyświetlony ponad 14 tysięcy razy. Liczba wręcz niebotyczna, nawet jeżeli wśród tych trzech zer, dwa wypracowałam sama ciągłymi odświeżeniami: trudno, liczby nie kłamią. (:D) Ponadto, nie wiem na ile mogę wierzyć bloggerowym statystykom, ale na LimoBooks zawitali także Niemcy, Francuzi, Amerykanie, Hiszpanie, Austriacy, Portugalczycy, Brytyjczycy, Irlandczycy, a nawet Tajwanie! Podbijamy świat moi drodzy! :D

  • Od 23 marca zyskałam 136 obserwatorów. Przy tym, 14 tysięcy wyświetleń to tak naprawdę mały wynik. Każdy może wejść i wyjść. Ale zostać, a przy tym zadeklarować swoją stałą obecność.. dziękuję Wam za każde "tak" dla mojej pracy wyrażane poprzez przycisk "zaobserwuj" :)


2015 dobiegł końca. Czas zatem zmienić kalendarz, przestawić się na nową datę i ruszać naprzód!
Nowy rok niesie za sobą zmiany. Powinien takowe nieść, aby człowiek mógł być coraz lepszy. Właśnie z tego powodu, postanowiłam kilka dni temu umieścić na blogu krótkie ankiety, które pozwoliły mi zebrać trochę informacji na temat Waszej opinii o moim blogu. Zdaję sobie sprawę, że powinny zostać umieszczone na pasku bocznym miesiąc wcześniej, abym poznała ocenę większości czytelników, ale "wszystko jeszcze wyjdzie w praniu", na bieżąco również co nieco będę poprawiać. 

Recenzje
Przyznam się szczerze, że miałam plan zmiany ich formy na takie standardowe, pisane ciągłym tekstem. Ale 6 na 7 głosujących osób określiło, że woli moje recenzje: z podziałem na różne kategorie, zatem przy takim układzie pozostanę.
Jeśli chodzi o długość postów: zauważyłam większe wahania między odpowiedziami. Chociaż większość (4 na 6 osób) odpowiedziały, iż wolą dłuższe teksty, w większych odstępach czasowych, nie chcę aby pozostałe dwie pozostały niezadowolone. (33% to przecież bardzo dużo!). Zatem postaram się, aby pojawiały się teksty i trochę obszerniejsze, czasem w wersji bardziej okrojonej. Popróbuję również poeksperymentować z rozmieszczeniem treści, aby była bardziej czytelna, przystępniejsza, poszczególne zdania wyróżniały się od reszty. Sama nie wiem jak, ale coś wymyślę. (:D)

Wygląd bloga
Tu pojawiły się już prawdziwe dylematy: wynik prawie pół na pół między zmianą całego szablonu, a pozostawieniem go bez zmian. Obiecuję w takim razie, że kilka elementów pozmieniam, postaram się poprawić niedociągnięcia, ale proszę również Was o pomoc: CO, mogłabym ulepszyć i w jaki sposób? Doradzajcie mi śmiało, jestem również otwarta na wszelką krytykę. Byle blog był coraz ładniejszy, zachęcał do odwiedzania.

Na chwilę wspomnień, pozwolę sobie wstawić nagłówki bloga, które zmieniały się od początków jego istnienia:
Który Wam się najbardziej podoba? :)

Podsumowania miesiąca
Jednogłośnie wręcz została za mnie podjęta decyzja o powstaniu takiej serii. Jeszcze nie zaplanowałam czy pójdzie to bardziej w stronę "ulubieńców" czy też obstawię opcję statystycznych podsumowań z liczbą przeczytanych stron i wyświetleń bloga. Również liczę w tej kwestii na Wasze zdanie.

Postanowień czas
Na koniec, przedstawię Wam listę moich postanowień, nad którymi głowiłam się dłuższą chwilę, aby nie naobiecać złotych gór, których nijak nie przyjdzie mi osiągnąć.

1. Więcej recenzji - wbrew pozorom są to posty, których napisanie zajmuje mi najwięcej czasu. TAGi można sobie tworzyć, wymyślać i udzielać na nie błyskotliwych odpowiedzi. Ale recenzje.. aby siąść z książką w ręce, przekartkować ją co najmniej dwa razy, poszperać w internecie informacji o autorze, o tytule, o innych tomach, potrzeba czasu i weny. A potem jeszcze ująć to w nie za długim tekście, który jednakowoż ma na celu coś za sobą nieść. Mimo wszystkich barier i oporów, postaram się jak najwięcej czytać i oceniać, abyście na moim blogu, nie bez powodu książkowym, dostawali jak najwięcej.. no.. książek.

2. 300 obserwatorów - według moich pilnych, matematycznych obliczeń (klasa zobowiązuje :|), skoro w ciągu 9 miesięcy wspólnymi siłami udało nam się zebrać 136 obserwatorów, miesięcznie zyskiwałam ok +15. W takim razie, w ciągu 12 miesięcy ich liczba powinna wynosić 180. Czyli jeśli moja determinacja będzie się jedynie zwiększać (a takie jest zamierzenie :D), liczę na powodzenie w kwestii tego postanowienia. (I na Waszą pomoc ^^)

3.Podejmę wyzwania - w 2015 roku broniłam się przed nimi skutecznie. Wybaczcie, ale po prostu zabrakło by mi systematyczności w ich wypełnianiu. Ale przecież do odważnych świat należy, a życie jest za krótkie, aby go nie próbować. Zatem w tym roku.. ba! w tym miesiącu, spróbuję poszukać wyzwań, którym podołam i aktywnie się w nich realizować podczas doboru lektur i recenzowania ich na blogu. Jeśli znacie proste wyzwania, do których nie jest większym problemem znalezienie tytułów spełniających jego wymogi: linki, poproszę!

4. Chcę się rozwijać - któż by nie chciał? Wiadomo, że z tym rozwojem różnie bywa, ale liczę, że uda mi się przynajmniej rozszerzyć w jakiś sposób moją działalność, nabyć nowe umiejętności i doświadczenia. Nie wiem, czy moja przyszłość będzie wiązała się w większym stopniu z książkami, pisaniem, ale chciałabym się przekonać czy ta droga nadaje się dla mnie. Albo czy ja nadaję się na tę drogę.

Życzę Wam wszystkim jeszcze więcej radości, pomyślności i energii oraz spełnienia wszystkich marzeń, których dotychczas nie udało się Wam osiągnąć w tym nowym, 2016 roku! :)