Przepraszam za drobne opóźnienia, ale... natłok obowiązków... sami rozumiecie. :c

sobota, 7 listopada 2015

QUOTE #1

Cześć!

Zapraszam wszystkich do pierwszego postu z serii "QUOTE", czyli limonkowe Q&A. Tym razem, otrzymałam 25 naprawdę ciekawych pytań, a więc starałam się odpowiadać równie interesująco. Zaczynamy!

Patty:
Jeśli miałabyś wybrać książkę, która zmieniła Twoje postrzeganie na świat, jaka by to była?
Odpowiadając na to pytanie dyplomatycznie, stwierdziłabym, że każda książka, w mniejszym lub większym stopniu, zmienia moje postrzeganie świata. Z treści każdej historii można wynieść nowe wartości, umiejętności, poglądy. Ale żeby nie bawić się w retoryczne gadanie, ostatnio przeczytanym przeze mnie przykładem mógłby być "Park Jurajski" Michaela Crichtona. Dopiero po lekturze zdałam sobie sprawę, jak nowoczesne technologie mogą łatwo zagrozić całemu światu. (No i jeszcze jeden wniosek: dinozaury mają baaardzo dużo, baaardzo ostrych zębów :|).

Czy jeśli książka jest popularna i zdobywa wiele pozytywnych opinii, od razu chcesz ją przeczytać czy podchodzisz do niej raczej sceptycznie?
A no właśnie z tym jest bardzo różnie. Na pewno, gdy widzę gdzieś okładkę książki zachwalanej i pokazywanej na większości blogów, budzi się we mnie ochota na wyrobienie własnej opinii. Zwłaszcza, jeśli znajdę taką pozycję np. po promocyjnej cenie, w jakimś dyskoncie. Wtedy, w 60% przypadków, wezmę ją, gdyż mam podstawę, aby uważać, że treść mi się spodoba, co nie zawsze jest do przewidzenia przy kupnie pozycji zupełnie nieznanej. Ale nie zawsze kieruję się 'modami' na konkretne tytuły. Zależy od tematyki i fabuły.

Czy uważasz siebie za osobę kreatywną?
Na pewno do ścisłego umysłu, przeliczającego sobie wszystko z wykorzystaniem rachunku prawdopodobieństwa, daleka mi droga. Ale nie zaprzeczę, iż przede mną jest multum osób ze znacznie lepszymi pomysłami i bardziej 'otwartą głową'. Natomiast myślę, że i mnie zdarzy się wpaść na ciekawe rozwiązanie bądź wyjście z sytuacji. Już pomijając kwestie czysto artystyczne, gdy bardzo lubię rozwijać swoje umiejętności, a tutaj bez kreatywności jednak ani rusz. (Ach, ta skromność :D)
Książki na twojej półce... półkach układasz w konkretny sposób (kolorem, autorem, alfabetycznie, gatunkami) czy jakkolwiek?
Teoretycznie mogłabym zabłysnąć opowiadając, jak to mam pięknie poukładane książki na 500 możliwych sposobów, równiutko i alfabetycznie. Ale szczerze powiedziawszy.. powiedzmy, że uskuteczniam na półkach mój własny, jedyny w swoim rodzaju system, polegający na umieszczaniu pozycji w miejscu, który najbardziej mi dla niej pasuje. W żadnej innej biblioteczce z takim ułożeniem się nie spotkacie!

Jakim bohaterem literackim chciałabyś być?
Chociaż uwielbiam się wczuwać w role głównych bohaterek, być tą obejmowaną przez najprzystojniejszych chłopaków świata, to najlepiej czuję się w swoim ciele i raczej tylko tej jednej, mojej bohaterki wolałabym się trzymać i żyć w moim, realnym świecie. No, chyba, że ktoś podejmie się stworzenia powieści ze mną w roli głównej.. Wtedy, jestem skłonna do zmiany decyzji (:D).

I nie książkowo: Jakiej muzyki słuchasz?
Nie będę zbytnio oryginalna, jeśli powiem, że wszystkiego, co wpadnie mi w ucho, prawda? (:C). Ale, taka prawda: jeśli usłyszę w radiu/na YouTubie/w reklamie/filmie piosenkę, która naprawdę mi się spodoba, to od razu dołączam ją do szufladki 'Muzyka, której słucham'. Obecnie jestem na etapie country, czyli dawna Taylor Swift, Kelsea Ballerini czy np. Shane Filan. Ale ostatnio zauroczył mnie również wokal Shawna Mendesa, a momentami nieświadomie zaczynam nucić sobie klasyki Disneya jak np. "Can you feel the love tonight" lub "Ani słowa". (EDIT: od kilku dni na okrągło śpiewam pod nosem piosenki Enej oraz utwory kojarzące się już ze świętami ^^).



KittyAilla:
Jaki format książek preferujesz? :)
Gruby. Oj, jak najgrubszy! Jestem największą fanką porządnych objętościowo (puszystych :D) pozycji. A jeśli z kolei chodzi o wielkość okładki to taki.. hm.. no standardowy. Byle nie była zbyt szeroka ani zbyt wąska. Książki mają stać na półce równiutko jak armia. (:|)

Pięć najlepszych książkowych "ciach" z jakimi do tej pory się spotkałaś?
Hm... wydaje mi się, że w którymś tomie "Selekcji" była mowa o pałacowym przyjęciu, na którym podawano jakieś.. kremówki? Nie wiem, czy dokładnie o ten typ "ciachów" chodziło, ale tak mi wtedy ślinka ciekła.. ( :D). Ale aż pięciu sobie raczej nie przypomnę. Choć 5 kremówek bym zjadła z wielką przyjemnością. (Tak, wiem, że nie o takie ciacha chodzi :D).

Czy w kręgu twoich znajomych jest osoba, która przypomina ci jakąś książkową postać? Jaką postać, jeśli tak? :)
Powinnam zapewne jednogłośnie stwierdzić, że w każdym Jace'u i Edwardzie widzę Moją Wielką Miłość, ale.. nie, raczej nie. (I'm sorry :|). No chyba, że za znajomego uznam pluszowego dinozaura i porównam go z "Parkiem Jurajskim". Może być? c:


Niczym Szeherezada:
Wolisz wczuć się w postać, o której czytasz, czy raczej śledzić "z boku" jej poczynania?
Bardzo lubię "być" główną bohaterką, zwłaszcza podczas lektury wszelakich romansów, fantastyki. (Nie bez powodów przecież :D). Dzięki temu mogę oderwać się od rzeczywistości i naprawdę wciągnąć w czytaną książkę.


Marta:
Która z bohaterek książek mogłaby zostać Twoją przyjaciółką?
Stety bądź niestety, nigdy nie byłam dobra w nawiązywaniu relacji z dziewczynami. Po prostu nie interesują mnie rozmowy o ciuchach, makijażu, kosmetykach, butach i imprezach. (Taka jestem wymagająca :|). Stąd też mam więcej kolegów niż koleżanek i mimo, iż nie żałuję, to chętnie zaprzyjaźniłabym się np. z Americą z "Selekcji", która niejednokrotnie pokazała, że byłaby świetną powierniczką sekretów i długich rozmów. A przy okazji.. gdyby się do niej zbliżyć, może dałoby radę odbić Maxona (^^). Przecież ona i tak dalej miałaby Aspena. (Może dlatego nie mam koleżanek.. :_:).

Jakie z książkowych zwierząt mogłoby być Twoim zwierzątkiem domowym?
Raczej żadne. No, chyba, że wilk, który zamieniałby się w Jacoba. Ewentualnie tygrys-Ren bądź tygrys-Kishan.

W świecie z jakiej książki chciałabyś żyć?
O ile powstanie kiedyś książka "Limo i jej przygody" (Choć skrycie liczę, że autor wymyśli lepszy tytuł :D), to w świecie właśnie tej powieści.



Jakie jest Twoje ulubione zwierzę?
Panda mała i panda wielka. Bez dwóch zdań, nieodwołalnie, niezaprzeczalnie i niepodważalnie.


Martyna:
Oglądasz polskiego booktuba? A zagranicznego?
Polskiego owszem oglądam, zwłaszcza ostatnio, gdyż lubię słuchać recenzji na temat książek, które mnie interesują, poznawać nowe tytuły, jak również 'oglądać' pozycje, zwłaszcza, gdy vloger pokazuje papierowe wydanie na filmiku. Mam jaką taką nie do końca pojętą manię, iż nie potrafię przełamać się do kupna książki przez internet, której nie widziałam. (Nie wiem skąd to wynika, naprawdę nie wiem :D). Tak więc z booktuberów-rodaków zaglądam na kanały m.in. Marthy Oakiss, Anity (Book Reviews by Anita), Mai K. (towartoczytac). A do zagranicznego mnie nie ciągnie, głównie z powodu takiego, iż no.. no, wolę polskiego. (Taka ze mnie patriotka :|).


Minni:
Czy ma dla Ciebie znaczenie czcionka, rodzaj kartek (białe i żółte) itp.?
Teoretycznie nie robi mi ogromnej różnicy kolor kartek bądź wygląd liter i książkę kupię nawet, jeśli nie spełnia ona moich preferencji wizualnych, ale osobiście wolę żółte kartki i czcionkę, która nie jest Arialem, ani żadną wymyślną czcionką. Standardowa Georgia bądź Times New Roman są zawsze mile widziane.

Co sądzisz o blogosferze książkowej? Czy jest coś co ci przeszkadza?
Zacznijmy od tego, że polska blogosfera książkowa to świetne miejsce, dające szansę na prawdziwe rozwinięcie swoich pasji i zainteresowań. Ponadto, gdzie indziej spotkam tylu świetnych ludzi, którzy podzielają moje hobby? Gdy teraz się nad tym zastanawiam, nie przychodzi mi do głowy żadna wada. Co najwyżej ze strony technicznej, czasem zdarza mi się zirytować, gdy Blogger odmawia posłuszeństwa i pojawiają się niewielkie utrudnienia przy publikacji postów, dodawaniu zdjęć etc. No, ale.. technika żyje własnym życiem i na to rozwiązania nie ma. (EDIT: Właśnie teraz, gdy poprawiam tego posta, doświadczam protestu Bloggera, który nie daje dodać ani jednego zdjęcia, ni filmiku :C)

Czy chętnie odwiedzasz inne blogi?
Bardzo chętnie! Uwielbiam zaglądać na blogi moich kolegów i koleżanek "po fachu" (Ale to profesjonalnie brzmi :|) i  dowiadywać się, co obecnie czytają, co sądzą o konkretnych książkach. Najczęściej odwiedzam posty ze stosikami, recenzjami książek, które sama bym przeczytała lub już zdążyłam to zrobić oraz z ciekawymi inicjatywami, informacjami z wydawniczego świata. Jednym słowem: im kreatywniej, bardziej intrygująco, tym lepiej.

Czy dużo czasu i poświęcenia wymaga od Ciebie napisanie recenzji?
Ojjj, dużo. (:C). Nie no, ostatnio siedzi w mojej głowie okrutny brak weny, przez którego wykrzesanie z siebie dwóch zdań graniczy z niemożliwością. Już nie wspominając o logice, inteligencji i błyskotliwości tychże zdań. Stąd też tworzę TAGi, odpowiadam na pytania i robię wszystko, tylko nie piszę recenzji. (Powiedziała recenzentka z bloga z recenzjami książek :D).

Czy masz kogoś w bliskim otoczeniu z kim możesz podyskutować o książkach?
No niestety, ale raczej wśród moich znajomych nie ma osoby, która w takim stopniu jak ja interesuje się książkami i to jeszcze z lubianych przeze mnie gatunków. (A przynajmniej nic o tym nie wiem o:). Stąd też przyszedł pomysł na bloga i wylewanie na nim słów, których nie mam z kim zamienić w rzeczywistości. (:_:).
Jak zaczęła się Twoja przygoda z czytaniem?
Zaczęła się od tego, że nauczyłam się czytać. A później poszło już gładko: dostawałam od rodziców i dziadków wiele książek, dzięki którym mogłam rozwijać nowo nabytą umiejętność i tak ją rozwijam do chwili obecnej. (:D)


kasjeusz:
Jak wyglądałby twój wymarzony pokój? 
Mój wymarzony pokój jest moim pokojem i chyba nigdy bym go sobie lepiej nie wyobraziła.

Czy zbierasz autografy lubianych autorów i autorek? 
Kolekcji nie tworzę, aczkolwiek w swoich archiwach przechowuję np. dedykację od Pawła Beręsewicza ("Jak zakochałem Kaśkę Kwiatek","Co tam u Ciumków?","Na przykład Małgośka") czy autograf Miley Cyrus. (Tej fajnej, młodszej Miley :|).

I jeszcze jedno, bo akurat szukam inspiracji: Co doradziłabyś osobie (zupełnej amatorce, dodajmy) próbującej robić ładne zdjęcia na blog? :)
Co prawda też jestem zupełną amatorką, ale uwielbiam robić zdjęcia, nie tylko na bloga. Trudno więc dawać mi rady innym, gdyż mnie samej do choćby średniego zaawansowania brakuje tyle co stąd do Maroka, aczkolwiek.. Z własnego doświadczenia wiem, że najlepsze zdjęcia wychodzą przypadkiem. Może nawet nie tyle, że zupełnie, gdy po prostu na ślepo naciskamy spust migawki, ale rzadko kiedy jestem zadowolona z fotografii zaplanowanej, z dopracowanymi szczegółami.
Ponadto, staraj się próbować chwytać obrazy z nie do końca oczywistej perspektywy, myśleć nieco nieszablonowo. Np. jeżeli robisz zdjęcia książce, poeksperymentuj z oświetleniem, kątem ustawienia obiektywu. Spróbuj też dołączyć ruch, dynamikę. Grunt to próbować. Jak najwięcej próbować. Karta pomieści dużo zdjęć, więc cykaj śmiało, kasuj, które nie wyjdą i ucz się na błędach. A od czasu do czasu poszukaj inspiracji w internecie, na innych blogach. Jeden z lepszych sposób na rozbudzenie własnej wyobraźni.

***
Aj, aj, aj, sporo tego wyszło. Mam nadzieję, że nie czyta się tak źle jak wygląda. Umówmy się, że post zostanie zaliczony za przeczytanie 5. wybranych pytań. (:D). Możecie się pochwalić ile spośród wszystkich udało się Wam przeczytać.

Przyznam się szczerze, że pisanie odpowiedzi to świetna zabawa, stąd też liczę, że z Waszą pomocą uda mi się stworzyć kolejne części QUOTE'a. Zachęcam do zadawania pod tym postem w komentarzach kolejnych pytań, na które z ogromną przyjemnością odpowiem w kolejnym poście. 

Do przeczytania! :)