Przepraszam za drobne opóźnienia, ale... natłok obowiązków... sami rozumiecie. :c

piątek, 9 października 2015

QUOTE #0

Bardzo lubię odpowiadać na TAGi. Naprawdę. Wiem, że niektórzy również lubią je czytać. Cieszy mnie to niezmiernie. W związku z takim układem, pomyślałam, że fajnie byłoby stworzyć serię postów typowo pytaniowo-odpowiedziowych. Ale, nie! Nie Q&A. Tak byłoby za prosto, życie należy sobie utrudniać. Na LimoBooks funkcjonować będzie Question Time, czyli mówiąc po polskiemu: czas pytań. Wiadomo, aby nie męczyć palców tak dłuuugą nazwą, można by co niektóre literki poskreślać. A niektóre zostawić. Tak oto: 

QUestiOn TimE -> QUOTE -> Quote -> cytat.


Ładna nazwa, a i zapamiętać nietrudno. Zatem, Quote, to od dzisiaj nasze, limonkowe Q&A.

Chętnie już w tym poście rozpoczęłabym odpowiadanie na pytania, ale, że takowych jeszcze w zanadrzu nie posiadam.. będziecie musieli zadowolić się tą krótką notką informacyjną. Oczywiście wszystko może się zmienić, o ile na dole, w komentarzach, otrzymam od Was kilka zdań zakończonych znakiem zapytania. Naprawdę to nic trudnego. 

Preferuję pytania o książki, czytelnicze nawyki, zwyczaje. Innymi również nie pogardzę, aczkolwiek nie obiecuję, że na wszystkie odpowiem. Są tematy, na które lepiej pomilczeć. (:|).

Tyle z mojej strony, czekam na Waszą inicjatywę. Pytania możecie zadawać pod tym postem, jak i pod każdym innym. Postaram się je na bieżąco zbierać, odpowiadać i co jakiś czas publikować w formie jednego wpisu. Proste, prawda?


***

Naprawdę bardzo Was przepraszam za chwilową nieobecność w blogosferze, brak moich komentarzy na Waszych blogach i postów na moim. Ale przez cały tydzień nie mam praktycznie ani chwili na wejście na Bloggera. 5 minut trudno mi wyłuskać ( A chciałabym spędzać tu całe godziny :C). Ambicje nie sługa, uczyć się trzeba. Dlatego wybaczcie mi nieco opóźnione posty. Nawet nie mam książek do recenzowania (znaczy się.. książki na półce półkach stoją, ale nie ma ich kto i kiedy czytać :_:). Co wieczór moją jedyną lekturą jest podręcznik przedmiotu, z którego mam następnego dnia klasówkę. A to niezbyt atrakcyjny materiał na recenzje, uwierzcie mi. Mogę Wam, w takim razie, co najwyżej opowiadać o kariotypach, egalitaryzmach i Sehenswürdigkeitenach. (:D ). 
Wiem również, że każdy czytelnik preferuje inne typy postów: recenzje, TAGi, stosiki. Z tych wszystkich rodzajów, najłatwiej jest mi pisać te 'nie-do-końca-książkowe', gdyż nie wymagają książki, czyli kilku godzin lektury. Na pewno nie zaniecham wstawiania recenzji, aczkolwiek w razie gdyby nieco częściej pojawiały się różne.. nie-recenzje.. no, wybaczcie mi. 
Obiecuję, że się poprawię, ale nie mam pojęcia kiedy. Na razie, umówmy się na co najmniej jeden książkowy post w tygodniu, z czasem będę sobie wszystko układać to i tu sytuacja się, mam nadzieję, rozwinie. 
Trzymajcie kciuki! :)