Przepraszam za drobne opóźnienia, ale... natłok obowiązków... sami rozumiecie. :c

czwartek, 16 lipca 2015

Podróż marzeń TAG

Cześć!

Dziś generalnie puszczam wodze wyobraźni, więc będzie ciężko. Ale damy radę!
Zamierzam wypróbować moje umiejętności kreatywnego myślenia podczas tworzenia nowego TAGu. Jak wykminiłam będzie to Podróż marzeń TAG, czyli wędrówka po mapie świata w połączeniu z grą w skojarzenia. Mam nadzieję, że sama nie zagmatwam się we własnym pomyśle, a Wy razem ze mną. Do odważnych świat należy: jedziemy!

Oto mapa świata.

Aby zaplanować moją podróż marzeń, muszę zaznaczyć miejsca, które chciałabym w przyszłości odwiedzić. Ustalmy, że będzie ich 6. Oto i one:


Teraz pozostało jedynie wędrować. I myśleć. A konkretnie wymyślać skojarzenia związane z książkami do poszczególnych miejsc. Możemy wykorzystać cechy charakterystyczne tych państw/miast, a także nasze wspomnienia z nimi związane. Na moim przykładzie pokażę jak by to wyglądało.

Zaczynamy od najbliższego punktu, czyli Londynu.

Londyn, czyli książka do której z przyjemnością bym powróciła, przeczytała jeszcze raz
A to dlatego, iż w Londynie już raz byłam i miasto to ogromnie mi się spodobało. A książką, która zachwyciła mnie tak jak stolica Wielkiej Brytanii, jest.. Rekrut Roberta Muchamore, pierwszy tom serii Cherub o nastoletnich superagentach szkolących się w ukrytym ośrodku i uczestniczących w tajnych misjach. Cykl ten czytałam kilka lat temu w wakacje, a że liczy on sobie kilkanaście tomów (ostatnio wyszedł bodajże 16 czy 17 c:), miałam zajęcie na prawie całą, dwumiesięczną przerwę. Są to pozycje tak wciągające, napisane prostym językiem, z wieloma zwrotami akcji i pełne dynamiki, że trudno się od nich odciągnąć. Tak, muszę znów się w nie zaopatrzyć. Koniecznie.

Skierujmy się teraz promem do Nowego Jorku, by utrzymać się póki co na poziomie nowoczesnych miast.

Nowy Jork, czyli książka, w której na pierwszy plan wysuwa się nowoczesność i uprzemysłowienie
Nic innego nie dopasuje lepiej się do tej kategorii jak tytuł z gatunku science fiction. A takim jest np. Blask Amy Kathleen Ryan., recenzowany na blogu TUTAJ. Cywilizacja rozwijająca się na promie kosmicznym skupiającym ocalonych z Ziemi. To chyba mówi samo przez się.

No to lecimy w dół, z metropolii do peruwiańskiej wioski.

Peru, czyli książka ze starożytną tajemnicą, zagadką do rozwiązania.
Wiecie, Machu Picchu, cywilizacje prekolumbijskie i te sprawy. Także znów seria. Tym razem Ulysses Moore, w której młodzi detektywi odkrywają sekrety tajemniczej posiadłości, w której przyszło im zamieszkać przenosząc się przy tym w czasie i to kilkakrotnie. Również czytałam dawno, jeszcze wcześniej niż Cheruba, więc pamiętam jedynie urywki. (I jest to idealna wymówka, by odświeżyć sobie pamięć! ^^). W każdym bądź razie, w sumie cała twórczość Pierdomenico Baccalario kojarzy mi się z tajemnicami i zakurzonymi księgami, więc odhaczamy.

I niczym Magellan przepływamy pół globu, aby dostać się do Australii.

Australia, czyli książka najbardziej inna od pozostałych
Ten kontynent za każdym razem kojarzy mi się z odwróconym światem, gdyż od dziecka wpajano mi, że Australijczycy chodzą do góry nogami w stosunku do nas... (I wpajają małemu dziecku takie historie, a potem ono, bidne wierzy w to wszystko :__:). Sama wymyśliłam pytanie i teraz nie potrafię na nie odpowiedzieć.. Książka inna.. inna.. Dajmy na to.. o! 365 sudoku dla początkujących, będące moim pochłaniaczem czasu w chwilach nudy. Książka z każdej strony, a jednak w środku nie zaświadczycie ani jednej literki. Taka heca!

I znów kraulem na północ, do azjatyckiej potęgi.

Chiny, czyli książka z fajnymi zwierzątkami w tle
Dla niezorientowanych: chińskie lasy to środowisko naturalne pand wielkich, a więc moich ulubionych zwierząt forever. Stąd też, nie ma wątpliwości dlaczego chciałabym tam pojechać. A jako przykład rzucę Najmilszych Ewy Szelburg-Zarembiny. Na pewno przynajmniej połowa z Was kojarzy tytuł, przypomnę, iż jest/była (starość nie radość :_:) to lektura w podstawówkowych klasach 1-3. Pamiętam, jak co kilka dni przez kilka tygodni podczas omawiania wracałam do pierwszej historyjki, bodajże o piesku. I w sumie pamiętam tylko tyle, gdyż nie wiem czy inne opowiadania nawet przeczytałam. ( Ale cała książka była super :|).

No i w drodze powrotnej zahaczamy o ojczyznę sari i bollywoodzkich produkcji.

Indie, czyli książka z orientalną historią
Ostatnio mam wręcz jakąś fazę na to państwo, interesuje mnie wszystko co indyjskie i hinduskie. Seria, w której losy bohaterów dzieją się właśnie w Indiach, to Klątwa tygrysa, czyli powieść o nastoletniej Kelsey i przystojnym tygryso-chłopako-księciu Renie oraz jego bracie Kishanie. Egzotyczna fantastyka z nutą romansu (a raczej romans z nutą fantastyki :D), materiał idealny na wakacyjną porę.

Mam nadzieję, że podobał Wam się mój TAG. Przyrzekam, że wpadłam na niego samo, nie inspirowałam się żadnym innym. Tak więc gdyby ktoś stworzył podobny to po prostu znaczy, że jesteśmy nad wyraz kreatywni i inteligentni, gdyż myślimy tak samo - gratuluję! ^^

Wyjątkowo nominuję kilku bloggerowych współtowarzyszy:

  1. http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com
  2. http://czytanie-moim-tlenem.blogspot.com
  3. http://drugastronaksiazek.blogspot.com
  4. http://niczymszeherezada.blogspot.com
  5. http://bookada.blogspot.com
  6. http://oxu-czytanie.blogspot.com
  7. http://of-books-and-coffee.blogspot.com
  8. http://karola8399.blogspot.com
  9. http://in-my-different-world.blogspot.com
  10. http://alejaczytelnika.blogspot.com
  11. http://moje-buki.blogspot.com

A tu jeszcze taki banerek, by nikt nie pogubił się w zasadach i miał co ładnego wrzucić do posta :)



Oczywiście wszystkich nienominowanych również zachęcam do udziału w zabawie :)

Jak tam Wam mijają wakacje? Ile książek zdążyliście już przeczytać? Jakie miejsca odwiedzić? Piszcie! ^^