Przepraszam za drobne opóźnienia, ale... natłok obowiązków... sami rozumiecie. :c

środa, 13 maja 2015

TAG #7 + 8 - Colourful books TAG + Disney Book TAG

Chciałam, chciałam i dostałam.. Bardzo dziękuję za nominacje do kolejnych TAGów. Otrzymałam trzy możliwości odpowiedzenia na pytania, w ostatecznym rozrachunku zdecydowałam się na dwie, gdyż Kitty Book TAG już gdzieś tam, w czeluściach mojego bloga, się znajduje, a powielać, póki co, nie ma co. (Taki rym ^^)

Lecimy z tym koksem!



Colourful books TAG od Julki z Karmelowych Czytadeł


SZARY to kolor ponadczasowy - Książka, która może być uznana za ponadczasową.

Książka ponadczasowa. Czyli ponad czasem. Trudno mówić aby coś było ponadczasowe, w takim razie, gdyż wszystko powstało kiedyś, istniało od kiedyś do kiedyś. Nie ma na całym świecie chyba namacalnej rzeczy, która istniałaby poza czasem. Wszystko ma swoje miejsce. Mam rację? (Wiem, że mam C:). Ale odpowiadając przyziemnie: uważam, że każdy szanujący się człowiek powinien przynajmniej raz w życiu przeczytać zbiór klasycznych baśni. Grimma, Perraulta, Andersena. Nieważne w jakim przekładzie, wydaniu. Są to historie, które już od najmłodszych lat, uczą nas jak stać się kimś. Kimś dobrym, wrażliwym, uczciwym. I pokazują, jak powinien kręcić się świat, by nie doprowadzać do kolizji.



CZARNY jest kolorem silnych emocji - Książka, która wywołała u ciebie największe emocje.
Ojojoj.. Ja jestem z reguły osobą, która podchodzi do wszystkiego dość emocjonalnie. I, choć nie ukazuję tego na zewnątrz, nie dzielę się z całym światem moimi humorami (przeważnie :|), bardzo osobiście traktuję przeżycia bohaterów, o których czytam. Potrafię płakać razem z nimi, śmiać się, prawie, że na sobie czuć rodzące się w nich uczucie, złość, rozpacz. Pierwszą lekturą, która obdarzyła mnie różnymi.. zaburzeniami emocjonalnymi był 'Zmierzch'. To zarazem pierwsza bardziej młodzieżowa pozycja, po którą sięgnęłam. Może dlatego tak mi się kojarzy. W każdym razie.. do tej pory pamiętam te wszystkie wstrzymywane oddechy, dreszcze przebiegające po skórze i motylki w brzuchu, gdy Bella, kroczek za kroczkiem, zbliżała się lub oddalała od Edwarda. (Sekrety z przeszłości :|)


BIAŁY to symbol neutralności  - Książka do której jesteś neutralnie nastawiona
Odnośnie do powyższego pytania.. nie ma chyba takowej. Nie dla mnie. Nawet do książki nie do końca przypadającej mi do gustu, nie byłabym neutralna. Po prostu.. tak się nie da. Jak z.. jedzeniem (uwielbiam wchodzić na takie przyjemne tematy ^^). Czy potrafilibyście podać potrawę/owoc/warzywo/cokolwiek nadającego się do konsumpcji, które w ogóle na Was nie oddziałały? Które nie wzbudziły Was żadnych.. uczuć wrażeń, skojarzeń? (Uczucia w stosunku do jedzenia to chyba tylko u mnie :D) No nie ma takiej możliwości. (Woda się nie liczy :|). I właśnie z książkami jest tak samo. (Nie to, że ja jem książki.. co to to to nie.. ja tylko.. wącham ^^)


NIEBIESKI, kolor wytrwałości, niezawodności - Książka, która cię nie zawiodła, mimo różnych opinii na jej temat.
Hmm.. no nie wiem. Nie spotkałam się jeszcze z pozycją, która miała by w 100% opinie złe, jak i dobre. Każda spotyka się z pewnym zainteresowaniem jak i niezadowoleniem. Zdziwiłabym się gdyby tak nie było. Ale żeby nie było, że piszę posta, w którym na dłuższą metę nie będzie nic.. (tak, tak wiem, i tak taki wyjdzie ._.) Wydaje mi się, że do tego podpunktu mogłabym zaliczyć 'Intruza' Stephenie Meyer. Nim zabrałam się za tę ksiażkę, dochodziły mnie słuchy, że jest ona znacznie słabsza od 'Zmierzchu' (Wiem, ale to był okres, gdy wzdychałam do Edwarda wpatrując się w okno - nie oceniajcie :|). Była to dla mnie zdecydowanie słaba rekomendacja, dlatego wstrzymywałam się z kupnem. Ostateczną decyzję podjęłam, gdy ujrzałam.. chyba w Lidlu.. kieszonkową wersję tytułu za ok. 11zł. Brałam natychmiast. I siadłam do lektury. O dziwo, te.. hm.. (moment, w którym sprawdzam ilość stron) 560 stron.. przewertowałam w ciągu kilku dni, wciągnięta na maksa. Choć do mniej więcej połowy, bałam się, że był to nieudany zakup. Na szczęście, przy finiszu towarzyszył mi entuzjazm spowodowany dobrą, nieco inną od wcześniej przeczytanych, książką.

ZIELONY jest kolorem nadziei- Książka która dała ci nadzieję.
Przepraszam. Bez bicia, od razu się przyznam.. nie wiem. Nie mam zielonego (ale się wpasowało ^^) pojęcia, jaka książka dała mi nadzieję. No chyba, że 'Quo vadis' dało mi nadzieję, że po przeczytaniu może nie dostanę jedynki z polskiego. 






ŻÓŁTY, kolor słońca i radości -  Książka z którą wiążesz najwięcej wspomnień.

Niestety mam pamięć krótkotrwałą. Dobrą, ale krótkotrwałą. Dlatego też mój umysł nie zawiera wielu czytelniczych wspomnień. Bardzo często, trudno jest mi nawet podać imiona bohaterów pozycji, którą czytałam kilka miesięcy temu. (Sad, but true :_:)




CZERWONY to kolor miłości, ale i również nienawiści - Książka którą kochasz i nienawidzisz jednocześnie.
Nie no.. jestem drobinkę dziwna, nie do końca zrównoważona emocjonalnie, ale.. wypraszam sobie. Aż takich wahań nastrojów nie mam. Tak więc oficjalnie czuję się obrażona tym pytaniem.




ZŁOTY to symbol bogactwa - Książka, która była prawdziwym bogactwem, jeśli chodzi o treść na jej kartach. 
Prawdziwym bogactwem? 'Przewodnik po sadze Zmierzch' za 69,99zł. Pięknie wydany, ale cena już niekoniecznie. Za 70zł kupiłabym 70:1,49=..... 47 knopersów. Zapasik na dwa tygodnie. No właśnie. Więc, musicie się ze mną zgodzić iż jest to prawdziwe bogactwo. (:|) - Co z tego, że dostałam go na prezent..  (:D)


Disney Book TAG od Sary Gray z Zaczarowanej

1. Mała syrenka - bohater, który jest wyobcowany lub czuje się nieswojo w sytuacji, w której się znalazł.Pasuję mi tu przede wszystkim Liesel Memling ze 'Złodziejki książek' Markusa Zusaka. Na szczęście, dziewczynka odważna i śmiało krocząca naprzód, więc szybko wyobcowanie minęła.








2. Kopciuszek - bohater, który przechodzi ogromną metamorfozę

Metamorfoza.. Z tym słowem kojarzy się głównie Mia z 'Pamiętnika księżniczki'. Co prawda, w wyobraźni mam na myśli głównie film, gdzie Anne Hathaway zmieniała się z żaby w księżniczkę, ale w lekturze także zostało to (jeśli dobrze pamiętam) przedstawione.








3. Królewna Śnieżka - książka, której bohaterowie diametralnie różnią się od siebie nawzajem.

To proste. Jak odcinek |AB| z punktem C i D.  A.A.Milne. 'Chatka Puchatka'. Kubuś. Prosiaczek. Kłapołuchy. Królik. Tygrysek. Maleństwo. Krzyś. Każde jest innym zwierzątkiem gatunka... Gatunkiem zwierzątka. (Wbrew temu co Wam się teraz nasuwa.. zaskoczę Was.. naprawdę staram się myśleć podczas pisania. A to, że nie zawsze mi wychodzi... Przykro mi.) Ponadto wszyscy mają inne charakterki, a przy tym mogą stanowić osobiste wzory do naśladowania. Moim idolem jest na przykład Puchatek. I pod względem kształtów i zamiłowania do jedzenia. 





4. Śpiąca Królewna - książka, podczas czytania której zasnąłeś

Choćbym czytała o 2 w nocy słownik wyrazów bliskoznacznych wydaje mi się, że bym nie zasnęła. Po prostu literki podtrzymują mnie przy świadomości. Mimo to, chyba z raz mnie zmogło. Bodajże podczas lektury.. notatek z wosu?








5. Król Lew - bohater, który w dzieciństwie musiał zmierzyć się z traumatycznym wydarzeniem


'Mikołajek' Sempe. Ten to miał przekichane. Każdą zabawkę psuł mu ojciec z sąsiadem, co rusz wpadał w tarapaty i nigdy nie dostawał deseru. I jak tu nie mówić o traumie?






6. Piękna i Bestia - książka, której się bałaś, a okazało się, że jest wspaniała


Boję się pająków, dżdżownic, innych robali. Mam lęk wysokości. Strach we mnie wywołuje ciemność. Nawet po najsłabszym horrorze nie mogę spać. Ale książek się raczej nie boję. Niestety.







7. Alladyn - bohater, którego życzenie zostaje spełnione 


Alladyn wydaje mi się najodpowiedniejszy, tak więc zostawmy go tu w spokoju.








 8. Mulan - bohater, który udaje kogoś, kim nie jest

Hodge z 'Darów anioła'. Wredny typik. Jego kruka też nie lubiłam. Od początku wydał się podejrzany. No i proszę. Ja to mam nosa do ptaków. ( :| )








9. Toy Story - książka, której bohaterów chciałabyś ożywić 

Jak dla mnie każdy bohater żyje.. w mojej głowie. Grunt to wyobraźnia. I ciutka odmienności od przeciętnego homo sapiens sapiens. Limo poleca!




10. Disney Descendants - ulubiony czarny charakter

Jestem poczciwą, dobrą istotką. Lubię dobro. Więc ZAWSZE jestem za bohaterami szerzącymi tę ideę bliską memu sercu, Ale skoro muuszę.. podobał mi się czarny charakter z 'Dziewczyny w czerwonej pelerynie'. W sensie ten wilk. Tyle, że nie pamiętam, kto nim w końcu był.. może to i lepiej, bo bym zaraz zdradziła zakończenie, a tego chyba inni nie lubią. W każdym razie, fajne było to, że tak się wciągnęłam w akcję książki, że nie rozgryzłam jaka była druga osobowość potwora. Tak więc.. polubiłam tego bohatera za to, że nie zgadłam kim jest. Skomplikowane, ale w mojej naturze normalne.

Coś mi się wydaje, że zmienię nazwę bloga z LimoBooks na LimoTAGs. Bardzo Was przepraszam za ten recenzjowy zastój, ale obecnie mam tyle nauki, że nie wyrabiam się z czytaniem. (Tak. Połowa maja, do końca roku troszkę ponad miesiąc, a ja siedzę nad książkami - niestety nie takimi jakimi bym chciała :_:). Nie potrafię powiedzieć, kiedy pojawi się w końcu coś treściwszego, ale 'Następczyni' Cass jest już zamówiona i lada dzień do mnie przybędzie. Wcześniej jednak, według chronologii, na stronę zawita 'Jedyna'. W kolejce czekają także 'Wróżbiarze' i 'Piratika'. Wszystko będzie. W swoim czasie. Obiecuję! :)