Przepraszam za drobne opóźnienia, ale... natłok obowiązków... sami rozumiecie. :c

piątek, 27 marca 2015

Cathryn Constable - Wilcza księżniczka

Wydawnictwo: Bukowy Las
Liczba stron: 272
Cena książkowa: 31,90zł (aczkolwiek tutaj słów kilka jeszcze padnie ;))

Zaczynamy od mojego ulubionego elementu książek: szaty graficznej ^^
Najpierw kilka zdjęć, na bliższe zapoznanie się z omawianą pozycją:



Jeśli chodzi o fabułę: nastoletnia Sophie chce pojechać do Petersburga. Nagle, za sprawą tajemniczej Rosjanki pojawiającej się w szkole dziewczyny, razem z dwiema przyjaciółkami wybiera się w podróż do wymarzonego kraju. Tam nie wszystko idzie po ich myśli (a raczej tak, jak one sobie tę wycieczkę wyobrażały) i od pociągu do pociągu lądują w pałacu Wołkońskich, gdzie toczy się przeważająca część historii.

Wydanie: Książka jest wydana przepięknie. Okładka w odcieniach błękitu, szafiru i fioletu znakomicie przykuwa wzrok i zachęca do lektury. Błyszczące gwiazdki (płatki śniegu? kuleczki? Zwał jak zwał.), wypukłe napisy.. to wszystko sprawia, że pozycję chce się wręcz przytulać (oczywiście, sama w życiu tego nie robiłam :\). Po otworzeniu 'Księżniczki' kolejna rzecz, która rzuca się w oczy to ukochane skrzydełka znacząco podnoszące jej wartość w oczach czytelnika (a przynajmniej takiego ja). Wszystko jest schludne, odpowiednio dobrane i skomponowane. Literki w wielkości przyjemnej do czytania, czcionka elegancka, wręcz dostojna (księżniczka jest to i czcionka musi być :|). Jedynie ta dziewczyna na okładce.. na główną bohaterkę za młoda, na tajemniczą Annę Fiodorową za stara.. kto ją tam wie. Poza tym.. tylko brać, dotykać i czytać!


Pomysł: Sam pomysł bardzo trudno skrytykować ze względu na jego niebanalność. Nie wiem jak Wy, ale ja po raz pierwszy spotykam się z tematyką wyprawy do Rosji, tajemniczego pałacu-ruiny, samozwańczą właścicielką posiadłości, ukrytymi brylantami i srebrnymi wilkami. Kojarzycie jakieś inne książki? Bo mi dalej nic do głowy nie przychodzi. A tak na poważnie: Koncepcja bardzo udana. Złożyć tak odmienne elementy w jedną, spójną historię to sztuka. Fabuła fabułą, zakończenie zakończeniem, ale oryginalny pomysł jest. I właśnie ze względu na niego sięgnęłam po tę lekturę. (No i na okładkę ^^)

Bohaterowie: Cóż.. zdaję sobie sprawę, iż 'Wilcza księżniczka' jest kierowana do młodszej młodzieży. I nie raz już o tym czytałam w innych recenzjach nim zdecydowałam się na jej zakup. Więc można Cathryn wybaczyć tę.. schematyczność głównych bohaterek. Delfina - elegancka Francuzka, opływająca w ciuchach i kasie rodziców. Marianna - rozważna kujonka w okularkach zgłębiająca tajniki astronomii. No i Sophie - ta inna, ta odważna, ta ciekawska, niezłomnie podążająca za rozwiązaniem tajemnicy i spędzeniem najwspanialszej wycieczki wszech czasów. Skądinąd to kojarzymy, prawda? Portretów psychologicznych też tam nie znajdziemy. Głębi osobowości każdej z dziewcząt także. Ale co z tego? Jest historia, dzieje się.. to co będziemy roztrząsać która ma jakie problemy? Choć czasem zdarza się, że teksty bohaterek rzucone od czapy bądź głupie pomysły i decyzje niemające ani krzty sensu mnie irytowały, ale to raczej wyjątkowe wyjątki. A tak.. nie przeszkadzało mi to zbytnio. (bo co sobie będę psuć książkę doszukiwaniem się błędów i niedociągnięć? )

Fabuła (może zawierać malutkie spoilery): Wszystko oczywiście zaczyna się niepozornie. Biedna sierota z londyńskiego internatu marząca o niezapomnianej podróży do Petersburga. Pojawia się tajemnicza Rosjanka, która obfotografowuje dziewczynę (taaak :D ) i po czasie trzy przyjaciółki dostają w wycieczkowym przydziale kraj diamentowego śniegu i srebrzystoszarych wilków.. Dworzec, pociąg, stacja, chatka, pociąg, pałac. Docierają do pałacu Anny Wołkońskiej, o której nie wiedzą nic. W ogóle nie wiedzą nic. Dużo tajemnic, niektórych oczywistych, niektórych, przyznam się bez bicia, niekoniecznie.. Doceniam ich ilość, gdyż coraz to pojawiało się coś nowego, a to wyjący wilk, a to pocięte obrazy. Z całego pobytu Sophie w rezydencji, najbardziej podobała mi się noc, podczas której dziewczyna odkrywa Dolny Pałac i dom rodziny Dymitra. To jeden z niewielu momentów, gdy książka 'skuta lodem' zostaje ogrzana miłością i troską. Gdyby nie dość.. chłodny klimat całej powieści, możliwe, iż ten jeden rozdział (bo to w sumie jest rozdział) nie zrobił by na mnie żadnego wrażenia. Pozostaje jeszcze element historyczny, czyli dzieje rodziny Wołkońskich. Rewolucja 1917, ucieczka ostatniej księżniczki Zofii z malutką córeczką. Zastrzelenie księcia Władimira przed własnym portretem. Cała fabuła jest osadzona na konkretnej przeszłości, która tłumaczy wiele wydarzeń bieżącej akcji. Buduje pewien niepowtarzalny nastrój.  Jak już wspomniałam wcześniej: pomysł historii jest oryginalny. Odrobinkę oklepane wykonanie, lecz można to Constable wybaczyć.

Zabrakło mi jednie bardziej rozbudowanych dialogów i więcej opisów pałacu, który, moim zdaniem, gdyby został dokładniej zobrazowany, mógłby być miejscem jeszcze bardziej fantastycznym: niczym ze snów, ale i kryjącym nie jeden sekret. + Szkoda, że wilki, o których mowa w tytule i opisie, zostały zepchnięte na dalszy plan i pojawiają się głównie w ostatnich rozdziałach, a i tak w zdawkowej ilości.

Och! Jeszcze jedno, stanowcze nie. Dla generała Grigorija. To bohater, który pojawia się tak.. w ostatnich partiach książki i moim zdaniem, wprowadza chaos. Nieogarnięty chaos. Faktem jest, iż rozwiązuje akcję, lecz wszystko dzieje się według mnie zbyt gwałtownie, czytelnik (zwłaszcza ten młodszy) może być nieco zagubiony. Przynajmniej ja byłam. (Może tylko ja :c ). Bądź co bądź.. nie lubię go. ( :|)

Do końca: Nie odradzam, nie polecam. Sami musicie podjąć decyzję, gdyż jednym się spodoba, innym nie. (Dyplomatycznie ^^). Zdecydowałam się na zakup tej pozycji w 80% ze względu na cenę - znalazłam ją w Inmedio za ok. 7zł, więc od razu carapnęłam i nabyłam (ta oszczędność :|). Widziałam ją także na stronie Empika, również w powyższej cenie. Więc chyba warto. Nie jest to dużo (w porównaniu do 30zł ceny wydawniczej), a przyjemnie jest powspominać własne marzenia, wyśnione przygody niczym z baśni, do których bez wątpienia można zaliczyć 'Wilczą księżniczkę'.